Znak, który dziś rozpoznaje się na pierwszy rzut oka niemal na całym świecie, powstał w warunkach dalekich od spokojnej pracy projektowej — w stoczni objętej strajkiem, pod presją czasu liczonego w godzinach.
Autor i okoliczności powstania
Jerzy Janiszewski, absolwent gdańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych, w sierpniu 1980 roku trafił do Stoczni Gdańskiej jako wolontariusz pomagający przy przygotowywaniu materiałów informacyjnych dla strajkujących. Zespół zajmujący się drukiem plakatów i ulotek potrzebował rozpoznawalnego znaku, który mógłby sygnować kolejne komunikaty strajkowe.
Janiszewski zaprojektował napis „Solidarność" w ciągu jednej nocy, korzystając z prostych narzędzi dostępnych na miejscu — bez specjalistycznego sprzętu graficznego, jakim dysponowałyby profesjonalne studia projektowe tamtego okresu.
Charakterystyka znaku
Projekt opiera się na kilku rozpoznawalnych cechach:
- litery stojące blisko siebie, jakby podpierające się nawzajem — efekt mający symbolizować ludzi zgromadzonych w tłumie, wspierających się wzajemnie,
- czerwony kolor liter na białym tle,
- flaga biało-czerwona umieszczona nad literą „L", nawiązująca do barw narodowych,
- nieregularny, odręczny charakter liternictwa, kontrastujący z oficjalną, wystandaryzowaną typografią stosowaną w propagandzie państwowej PRL.
Ten ostatni element — celowa nieregularność w opozycji do sztywnej, symetrycznej typografii oficjalnych haseł partyjnych — bywa wskazywany przez badaczy grafiki użytkowej jako istotny czynnik siły komunikacyjnej znaku: wizualnie sygnalizował coś przeciwnego niż estetyka państwowa, jeszcze zanim odbiorca przeczytał treść napisu.
Pierwsze zastosowania
Znak pojawił się po raz pierwszy na plakatach i materiałach informacyjnych rozwieszanych w Stoczni Gdańskiej podczas strajku sierpniowego 1980 roku, sygnując komunikaty Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. Po zarejestrowaniu związku w listopadzie 1980 roku logo stało się oficjalnym znakiem NSZZ Solidarność, używanym na dokumentach, legitymacjach członkowskich i wszelkich materiałach związkowych.
Brak ochrony patentowej
Jerzy Janiszewski nigdy formalnie nie opatentował swojego projektu ani nie zastrzegł praw autorskich w sposób, który ograniczałby jego wykorzystanie. Decyzja ta — czy to świadoma, czy wynikająca z ówczesnych realiów prawnych i praktycznych PRL — sprawiła, że znak mógł być swobodnie powielany przez struktury związkowe w całym kraju, drukowany w drugim obiegu wydawniczym opisanym w osobnym tekście oraz reprodukowany na Zachodzie jako symbol solidarności z polską opozycją.
Ta swoboda reprodukcji przyczyniła się paradoksalnie do siły znaku — stał się on własnością zbiorową ruchu społecznego, a nie chronionym prawnie produktem jednego autora, co ułatwiło jego błyskawiczne rozprzestrzenienie się zarówno w kraju, jak i za granicą już w 1980 i 1981 roku.
Znak w okresie stanu wojennego i podziemia
Po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku i delegalizacji związku sam napis „Solidarność" stał się przedmiotem represji — jego publiczne eksponowanie, na przykład w formie graffiti czy ulotek, traktowane było przez władze jako przejaw działalności nielegalnej. Mimo to znak pozostawał w powszechnym użyciu w podziemnej prasie i komunikacji opozycyjnej przez całą dekadę lat 80., aż do relegalizacji związku w 1989 roku.
Rozpoznawalność międzynarodowa
Logo Solidarności zyskało w latach 80. rozpoznawalność wykraczającą daleko poza Polskę — reprodukowane było w zachodniej prasie, na plakatach solidarnościowych organizowanych przez związki zawodowe i organizacje praw człowieka w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli graficznych związanych z ruchami wolnościowymi końca XX wieku.
Znak pozostaje do dziś oficjalnym logo związku zawodowego NSZZ Solidarność, funkcjonującego jako organizacja związkowa również we współczesnej Polsce, choć w skali członkostwa nieporównywalnej z okresem 1980-1981 opisanym w tekście o rejestracji związku.
